Prawnicy Diddy'ego wnioskują o jego natychmiastowe zwolnienie
Wczoraj w sądzie jego obrona argumentowała, że w momencie popełnienia zarzucanych mu czynów borykał się z „poważnymi problemami związanymi z nadużywaniem substancji odurzających”.
Prawnicy Diddy'ego wnioskują o niemal natychmiastowe zwolnienie, twierdząc, że odbył już wystarczającą karę
Prawnicy Seana „Diddy'ego” Combsa zwrócili się do sędziego w Nowym Jorku z wnioskiem o zwolnienie skazanego rapera z więzienia w terminie, gdy zostanie on skazany w przyszłym miesiącu.
Obrona Combsa wniosła, aby odbył on nie więcej niż 14 miesięcy więzienia za dwa zarzuty związane z prostytucją, które zostały mu postawione podczas procesu 22 września.
Jeśli wniosek zostanie przyjęty, oznaczałoby to, że zostanie on zwolniony niemal natychmiast. Combs ma zostać skazany 3 października, nieco ponad 12 miesięcy od momentu aresztowania.
Jego obrona przedstawiła wcześniej sędziemu Arunowi Subramanianowi pakiet kaucji w wysokości 50 milionów dolarów, który został odrzucony. Obecnie domagają się oni jego zwolnienia w terminie, z obowiązkowym leczeniem odwykowym, terapią i poradnictwem.
W swoim wniosku argumentowali, że Combs doznał „głębokiej” traumy w dzieciństwie po śmierci ojca, co doprowadziło go do „poważnych problemów związanych z nadużywaniem substancji odurzających” w późniejszym życiu, w czasie popełnienia zarzucanych mu przestępstw.
Obrona stwierdziła również, że problemy te pojawiły się w okresie, gdy pozostawał w „przemocowych” związkach z dwiema byłymi partnerkami, które są zamieszane w wyroki skazujące.
„Odbył ponad rok kary w jednym z najbardziej znanych więzień w Ameryce, ale wykorzystał ten czas w pełni” – powiedzieli jego prawnicy (za pośrednictwem AP News).
„Nadszedł czas, aby pan Combs wrócił do swojej rodziny, aby mógł kontynuować leczenie i spróbować jak najlepiej wykorzystać kolejny rozdział swojego niezwykłego życia”.
Jego obrona argumentowała, że otrzymał już „odpowiednią” karę podczas pobytu w więzieniu, żyjąc w „strasznych” i „nieludzkich” warunkach. Twierdzą również, że jego „reputacja została zniszczona”.
W lipcu założyciel Bad Boy Records został uniewinniony od zarzutów udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i handlu ludźmi w celach seksualnych, ale został uznany za winnego dwóch z pięciu zarzutów dotyczących transportu w celu uprawiania prostytucji.