News

TOM ROTZKI ZNOWU WYDAJE W PLANET RHYTHM

Coraz więcej polskich producentów muzyki house i techno odnosi wielkie sukcesy wydawnicze, lądując w katalogach najbardziej szanowanych wytwórni. Dziś uderzamy z newsem o artyście, który buduje swoją renomę stopniowo, ale szalenie dynamicznie i jest nim Tom Rotzki!

Sukcesy Toma Rotzkiego, który wydaje dla kolejnych dużych labeli i ląduje wysoko na listach nagrań techno są zdecydowanie za mało nagłośnione w naszym kraju - ten  artysta powinien stać za didżejką znacznie częściej. Zwłaszcza, że mógłby grać sety złożone wyłącznie z własnych tracków, gdyż w ciągu ostatnich 5 lat miał blisko 80 release’ów!

Tom Rotzki pochodzi ze Skierniewic, jego twórczość była do tej pory wspierana przez artystów takich jak:  Kaiserdisco, Drumcomplex, Hertz, NASTYA NVRSLP, Kangding Ray, HI-LO, Ramon Tapia, Madbena, Tom Hades czy DVS1. 

To listen to this audio clip, view the full mobile website.

Jego ostatnie produkcje ukazały się nakładem renomowanych wytwórni, takich jak Planet Rhythm, KD-RAW, SWAY, Unity czy Naked Lunch. Tomek ma  na swoim koncie występy w polskich klubach takich jak – Smolna, NRD, STK47, Sixa czy Sfinks700.

W najbliższym czasie premiery jego utworów ukażą się w Planet Rhythm/Special Series, SWAY oraz Naked Lunch. I przy tej okazji Mixmag Poland zadał mu kilka pytań. 

Artur Wojtczak: Czy pamiętasz kiedy zaczęła się twoja przygoda z muzyką elektroniczną?

Tom Rotzki: Muzyka towarzyszyła mi od zawsze, odkąd tylko sięgam pamięcią. Jako nastolatek zacząłem eksperymentować z prostymi programami, takimi jak E-Jay. Później przez wiele lat tworzyłem w Synapse Audio Orion, traktując to głównie jako zabawę. Przełom nastąpił w momencie, gdy odkryłem Ableton Live – wtedy narodziła się prawdziwa pasja i świadome podejście do produkcji muzyki. 

Czy był jakiś konkretny moment w twoim życiu, że podjąłeś decyzję o produkowaniu własnej muzyki?

Już w czasach szkoły podstawowej czułem silną potrzebę tworzenia czegoś własnego. Zacząłem od hip-hopu poprzez house aż do techno, które tworzę aktualnie.

Jacy artyści byli / są twoimi ulubionymi?

Lista jest naprawdę długa, ale na pewno mogę wymienić takich twórców jak Alarico, Chlär, Dextro, Procombo, Baugruppe90, Marcal czy Uncertain. Każdy z nich wnosi do sceny coś wyjątkowego i inspirującego, co wpływa także na moje spojrzenie na muzykę. 

To listen to this audio clip, view the full mobile website.

Wydajesz dla wielu znakomitych wytwórni – od Planet Rhythm po Naked Lunch czy SWAY. Jak długo trwało dotarcie ze swoimi demówkami do takich labeli? Wiekszość producentów opisuje sam proces wysyłania muzyki jako długotrwały i frustrujący…

Zanim trafiłem do Planet Rhythm, miałem już ponad 40 utworów wydanych w mniejszych labelach, takich jak Dirty Stuff Records, Dolma Records czy Dual Force Records. To była dla mnie naturalna droga rozwoju, która otworzyła drzwi do współpracy z większymi wytwórniami. Długo pracowałem nad materiałem, który w końcu wysłałem do Planet. Zaufałem własnej intuicji. Większość producentów pewnie złapałaby się za głowę, patrząc na mój proces produkcji, ale właśnie w tym chaosie znalazłem swój sposób. 

Każdy track zaczynam od zera i nigdy nie mam ułożonego planu, co ma powstać finalnie, jest tylko kierunek w którym podążam. Moim zdaniem nie ma też większego znaczenia, czy pracujesz na VST, loopach czy sprzęcie hardware’owym. Liczy się efekt końcowy i satysfakcja z pracy. Staram się też nie poprawiać swoich produkcji w nieskończoność, bo kiedyś powodowało to, że nie byłem w stanie zamknąć żadnego projektu. Teraz dość szybko kończę utwory i przechodzę do kolejnych. Pozbyłem się toksycznego perfekcjonizmu.

Jeśli chodzi o proces wysyłania demówek, nie jest on wcale aż tak trudny. Większość wytwórni podaje oficjalne adresy mailowe, na które można wysyłać swoje produkcje. Najważniejsze to dobrze wsłuchać się w profil danego labelu i przygotować materiał spójny z tym, co wydaje. Frustrujące może być czekanie na odpowiedź, ale trzeba pamiętać, że te większe wytwórnie dostają dziennie setki demówek i niestety może chwilę potrwać zanim odsłuchają nasz materiał. 

Opowiedz coś o swoich najświeższych release’ach…

11 października w Naked Lunch ukaże się EP-ka SiasiPetera Ferna „Dissonant Void”, na której znalazł się mój remiks oraz remiks Arthura Keena

Poprzednia EP-ka w tym składzie zdobyła pierwsze miejsce w kategorii techno raw / deep / hypnotic i przez długi czas utrzymywała się w Top 100 – mamy nadzieję powtórzyć ten wyczyn. Moja kolejna, solowa EP-ka ukaże się 31.10.2025 w Planet Rhythm / Special Series i znajdą się na niej trzy utwory. Moja produkcja znajdzie się również w kompilacji Various ArtistsSWAY przygotowanej przez Hertza – jej premiera prawdopodobnie odbędzie się w listopadzie. 

Z kim chciałbyś zagrać wymarzonego back2backa?

Szczerze mówiąc, nigdy nie zastanawiałem się nad tym w kategoriach marzeń. Do tej pory tylko kilka razy miałem okazję grać w formule back2back, więc podchodzę do tego bardziej spontanicznie niż z konkretną listą nazwisk. 

More News