AUTOBIOGRAFIA TRICKY’EGO UKAZUJE SIĘ W POLSCE
Lubicie książki muzyczne? Coraz więcej na naszym rynku pozycji o elektronice, a autobiografia króla trip-hopu to pozycja obowiązkowa.
Tricky to postać dla współczesnej elektroniki absolutnie kultowa: uosabia bunt i etos undergroundu, reprezentuje zarówno scenę taneczną, jak i kojarzy się z kulturą hip-hop i dubowymi soundsystemami.
Członek The Wild Bunch, a potem Massive Attack. Gdy odszedł z grupy – mimo, że ta święciła wielkie sukcesy – on, introwertyk, miejski zawadiaka, zaczyna karierę solową i nagrywa kultowe płyty, okraszone wybitnymi teledyskami. Bo tak było z „Overcome” czy „Hell Is Round The Corner”. I to on jest w ścisłym szeregu postaci, które na zawsze zdefiniowały brzmienie trip-hopu.
Zresztą tytuł tego singla stał się tytułem książki „Hell Is Round The Corner – The Unique No-Holds Barred Autobiography”, która w Polsce ukazuje się nakładem wydawnictwa Materia pod tytułem „Piekło Tuż Za Rogiem”.
Wydawnictwo tak anonsuje tę książkę:
W brytyjskiej alternatywie nie ma drugiego takiego jak on. Jego unikalne brzmienie wstrząsnęło sceną muzyczną lat 90., na trwałe wpisało się w historię tamtego pokolenia i do dziś rezonuje w kulturze. Bristol lat 80. pulsował muzyczną energią. Hip-hop i jamajskie sound systemy nadawały ulicom nowy rytm. Tricky wszedł w ten świat na
własnych zasadach. Dzięki wrażliwości twórczej wybrał inną drogę niż chłopaki z sąsiedztwa – bokserzy i drobni przestępcy z owianego złą sławą Knowle West, dzielnicy nazywanej białym gettem. Choć miał wyjątkowy talent, nie zależało mu na sławie. Popularność, która przyszła wraz z Massive Attack, a później solowym albumem Maxinquaye, okazała się trudna do udźwignięcia. Wykańczające tempo, igranie z życiem,
widmo bankructwa mogły zaprowadzić go na skraj. Muzyka – jego największa pasja – pozwoliła mu przetrwać najtrudniejsze chwile.
To autobiografia artysty, który wiele razy balansował na krawędzi, ale zamiast się poddać, przemienił chaos w sztukę.
Sam Tricky, któremu od kilku lat towarzyszy muzycznie polska wokalistka Marta Złakowska, tak wspomina Polskę:
Polscy słuchacze zawsze bardzo mnie wspierali. Jak na kraj ,w którym bywa naprawdę chłodno, publiczność jest bardzo ciepła i nadzwyczaj uduchowiona. Zawsze bierze czynny udział w koncercie, nie ogranicza się jedynie do roli widzów. Moja wokalistka, Marta Złakowska, jest Polką, pochodzi z Płocka. Pracujemy razem od sześciu lat. Jej głos ma niezwykłą siłę poruszenia; rzadko słyszy się coś takiego.
Życie Tricky’ego było gotowym scenariuszem na książkę oraz film ( czekamy!) Artysta był bowiem naznaczony trudnymi do wyobrażenia tragediami, o których przeczytacie w tej pozycji.
Szczera do bólu, pełna dygresji narracja przypomina oryginalność przełomowych nagrań pioniera trip-hopu, choć on sam nie uznaje kategoryzowania sztuki. Nie znajdziemy tu typowych wspomnień muzyka, lecz intymną, chwilami wstrząsającą opowieść o tym, co naprawdę wpłynęło na jego twórczość.
