Barcelona, Paryż i Tokio uznane za „najlepsze miasta pod względem życia nocnego” w nowym badaniu
Pięć z dziesięciu najlepszych miast znajduje się w Europie, a tanie drinki i późniejsze godziny otwarcia lokali przyczyniają się do wysokich ocen.
Barcelona, Paryż i Tokio uznane za „najlepsze miasta pod względem życia nocnego” w nowym badaniu
Według najnowszego badania Barcelona ma najlepsze życie nocne na świecie.
Badanie przeprowadzone przez platformę rozrywkową JB wykazało, że pięć z dziesięciu najlepiej ocenionych miast pod względem życia nocnego znajduje się w Europie, a na ocenę wpływają tanie drinki, późniejsze godziny otwarcia i większa liczba lokali nocnych.
Barcelona zajęła pierwsze miejsce, z ponad 300 barami i pubami na 100 km, średnią ceną drinka wynoszącą 4,65 USD (4 EUR) i średnią godziną zamknięcia o 6:00 rano.
W Europie w pierwszej dziesiątce znalazły się również Paryż, Tbilisi, Praga i Budapeszt, gdzie średnia cena drinka wynosi zaledwie 2,99 USD (2,50 EUR), a wysoko oceniane kluby i bary przyczyniają się do tych statystyk.
Tokio zajęło trzecie miejsce w rankingu i zostało uznane za bezpieczniejsze niż wiele innych miast, w których można się bawić, a Seul, Erywań, Bangkok i Bali również znalazły się w pierwszej dziesiątce.
„Około 60% podróżnych wybiera obecnie miejsce docelowe na podstawie życia nocnego, co pokazuje, jak bardzo ludzie dbają o to, co dzieje się po zmroku” – mówi rzecznik JB.
„Jednak bezpieczeństwo ma większe znaczenie niż cokolwiek innego, gdy wychodzisz na drinka w nowym mieście, zwłaszcza w przypadku kobiet podróżujących samotnie lub z przyjaciółmi. Miasto może oferować drinki za 2 dolary, ale jeśli martwisz się o powrót do hotelu o północy, te tanie koktajle nie są tego warte”.
Badanie wykazało również, że czterech na dziesięciu turystów wychodzi na drinka podczas podróży, a wydatki na życie nocne stanowią około 15% wszystkich uczestników.
Pomimo wysokich wyników, tylko 9% uczestników badania stwierdziło, że w ciągu ostatniego roku wydało pieniądze na wyjście do klubu, podczas gdy ponad jedna trzecia zadeklarowała wydatki w barach i pubach.
