News

BOILER ROOM ZNOWU ZATRZĄSŁ WARSZAWĄ

Boiler Room Warsaw odbył się 13-go grudnia w Warszawie. Mamy dla was najnowsze zdjęcia i relację z imprezy.

  • Credits: Artur Wojtczak | Photos: Sometimesco, Filipclips
  • 17 grudnia 2025
BOILER ROOM ZNOWU ZATRZĄSŁ WARSZAWĄ

Tradycja Boiler Roomu  to już ponad  15 lat imprez na całym globie.  Ten cykl imprez oraz marka bardzo szybko zakorzeniły się w kulturze klubowej stając się jej integralną częścią. 

Niektóre sety Boiler Roomowe stały się dosłownie legendami, zapoczątkowując kariery wielu DJ-ów. Do historii przeszły też wpadki podczas grania czy specyficzny imprezowy tłum, skupiony bardziej na nagrywaniu aniżeli tańczeniu.

Edycje polskie, których było już kilka, miały niezwykle cenny wpływ na scenę oraz edukacyjny charakter – pojawiały się bowiem na nich czołowe postaci muzyki klubowej, ale też hip-hopu, czasami wręcz legendy – tak było np. z występem Komendarka czy Michała Urbaniaka w Kinie Elektronik czy Domu Braci Jabłkowskich.

BR bardzo szybko zaczął współpracować z markami – m.in. alkoholowymi. Efektem były nie tylko imprezy, ale np. filmy dokumentalne o początkach sceny elektronicznej  Polsce.

Mimo zmian na scenie czy czasu pandemii oraz kwestii wizerunkowych , Boiler Room niezmiennie cieszy się popularnością. 

Od 2024 roku, imprezy z tego cyklu w Polsce organizuje brand EXIST – to oni zaprosili na grudzień ’24 całą śmietankę artystów reprezentujących świat proper techno – m.in. Luke’a Slatera czy Chrisa LiebingaZainteresowanie było tak duże, że  warszawska edycja musiała wówczas zostać przeniesiona do Hali EXPO XXI.

Tegoroczna edycja odbyła się w tym samym miejscu, dokładnie po roku. 

Design sceny, chillout area, dobór znakomitych artystów , nagłośnienie oraz perfekcyjna organizacja – to wszystko złożyło się na sukces najnowszej imprezy. Stało się tak, mimo, że line up z artystami ( z przyczyn zewnętrznych, zależnych od marki BR) ujawniony został dość późno. 

Warszawa tej nocy pulsowała inaczej. Już od wejścia było jasne, że Boiler Room to nie tylko duża impreza, ale też experience : gęste powietrze, precyzyjnie zawieszone światła i rave’owi tancerze zgromadzeni wokół DJ-ki tak blisko, jakby dźwięk miał zaraz przejść przez skórę. 

Sety rozwijały się powoli, hipnotycznie. Najpierw budowanie napięcia: surowe techno-beats , industrialne faktury, bas, który czuło się i słyszało. Z czasem parkiet zamienił się w jeden organizm — pot, ruch i rytm zsynchronizowane co do sekundy.

 Charakterystyczna dla Boiler Room energia „tu i teraz” była wyczuwalna w każdym dropie: nikt nie przyszedł tu przypadkiem, nikt nie stał z boku. Przypomnijmy, że imprezę zaczynała niezwykle utalentowana postać z polskiej sceny – Hekato, a całość kończył o 8 rano jeden  najbardziej utytułowanych graczy naszej rodzimej sceny – DEAS. 

Bardzo wyczekiwany występ Blawana, który ma w Warszawie wielkie grono sympatyków – nie zawiódł, lecz tylko podkręcił atmosferę i zredefiniował pojęcie techno. Blanka została przyjęta niezwykle gorąco i jestem przekonany, że wróci ona do polskich klubów jak najszybciej. 

Z rozmów prowadzonych na parkiecie czy backstage’u -  zwłaszcza z młodymi przedstawicielami polskich kolektywów didżejskich wiem, że bardzo podobał się występ Funk Assault oraz oczywiście winylowy set Laure Croft. A niektórzy z was przyjechali specjalnie na występ Bena Klocka b2b Adiel. 

Publiczność — miks lokalnej sceny i ludzi, którzy przybyli na tę noc z całej Polski, reagowała instynktownie i  euforycznie. Bez pozowania, bez telefonów uniesionych non stop w górze.

To, co wyróżniło ten wieczór, to surowość i znakomita produkcja wydarzenia. Brak nadprodukcji, brak zbędnych efektów. Muzyka była w centrum, a DJ-ka stała się punktem zapalnym, wokół którego wszystko się kręciło. 

Całość dopełniona została perfekcyjną wręcz organizacją eventu, co podkreślano w  komentarzach następnego dnia. Widać, ze EXIST odrobiło lekcję po innych promotorach, którzy nie radzili sobie z wielkością obiektu, dostosowaniem barów czy szatni. 

Nowością były sprowadzone z Holandii lockersy, gdzie można było schować ubrania czy niezbędne rzeczy i zamknąć zamek na szyfr. Spowodowało to brak kolejek, stresu, tracenia czasu na coś innego poza muzyką. 

A skoro wracamy do muzyki, to już czekamy niecierpliwie  na emisję setu naszej gwiazdy – DEASA, który zagrał …wyłącznie  własne produkcje – i to dotąd niewydane. 

Oprócz zagrania już chyba klasycznego „Geeks On Hubbard” feat. DJ Rush, który to track spędził cztery miesiące (sic!) na pierwszym miejscu listy Beatportu w kategorii  raw / hypnotic techno, mogliśmy usłyszeć nowe, fascynujące i jakże różnorodne w klimacie unreleased tracks. Karol Mozgawa wie jak zarządzać swoim wizerunkiem i w jakim kierunku prowadzić swoją muzyczną karierę – jeśli obserwowaliście go za deckami warszawskiego Boiler Roomu, przyznacie mi zapewne rację. 

Warszawa czeka na kolejne imprezy, udowadniając, że posiada świetny party crowd, który docenia dobrze zrobione eventy – małe i duże. Let the beat control your bodies! 

Załaduj następny artykuł
Ładowanie...
Ładowanie...