Cykl Move Mózg świętuje dekadę na scenie klubowej
Znacie i kochacie cykl Move Mózg? Artystyczny i muzyczny projekt Oli Teks i Cyryla trwa już 10 lat i na stałe wpisał się w pejzaż polskiej sceny elektronicznej. Świętujcie z nimi ten jubileusz 18-go października!
Move Mózg od 2015 roku łączy muzykę klubową z wizualnymi formami sztuki, tworząc przestrzeń dla artystów, dźwięku i ekspresji. To właśnie z tej idei zrodziły się niezapomniane noce, przyjaźnie i wspólnota, która od lat kształtuje polski underground. Z pewnością pamiętacie pierwsze lata tego cyklu, granie z winyli, oszałamiające dekoracje przygotowywane we współpracy ze studentami ASP – tak, MM był zawsze symbolem rozrywki najwyższej jakości.
Z okazji jubileuszu Move Mózg wraca do miejsca, które od lat jest jego domem – warszawskiego klubu Jasna 1. Tego wieczoru przygotowano wyjątkowy line-up, w którym tradycyjnie spotkają się rezydenci, przyjaciele i goście projektu.
Główną gwiazdą wieczoru będzie FJAAK – berlińskie duo, które 13 lat temu po raz pierwszy wystąpiło w Polsce… właśnie dzięki Move Mózg. Od tego czasu ich surowe, energetyczne brzmienie stało się wizytówką europejskiego techno, a występy z serii „SPANDAU20” rozgrzewają parkiety na całym świecie. Teraz powracają, by wspólnie z promotorami i klubowiczami uczcić 10-lecie – tak, jak to wszystko się zaczęło: głośno, intensywnie i bez kompromisów. W line up’ie znajdziecie śmietankę didżejską grającą w przestrzeni main, salonu i sejfu: FJAAK, Mko, Ola Teks, Cyryl, Radek Cyman, Grażyna Biedroń, Stpdmnk, Petar Tverkal, Edvvin b2b Viennaus, NFS, Kovvalsky b2b Meke, Some Guest.
Z tej okazji powstanie również limitowana kolekcja koszulek Move Mózg 10 Years, z unikalnym nadrukiem zawierającym nazwiska wszystkich DJ-ów, artystów i VJ-ów, którzy współtworzyli wydarzenia przez ostatnią dekadę – symboliczny hołd dla całej społeczności Move Mózg.
Przed urodzinami, Mixmag Poland zadał kilka pytań Oli Teks i Cyrylowi, z okazji nadchodzącej imprezy jubileuszowej.
Artur Wojtczak: X-lecie cyklu Move Mózg to nie lada osiągnięcie – w natłoku wydarzeń, nowych promotorów, zamykających się i otwierających klubów, wychowanie wiernej publiki to duży sukces. Jak myślicie: co spowodowało, że właśnie wam się udało?
Ola Teks i Cyryl ( Móve Mózg): Te 10 lat minęło bardzo szybko, a jednocześnie wydarzyło się w tym czasie ogromnie dużo. Move Mózg zmieniał formę, ale główna idea pozostała niezmienna. Kluczowe są dla nas pasja, konsekwencja i otwartość na zmiany. Kochamy to, co robimy, i wierzymy, że publiczność czuje tę szczerość.
Jeśli jesteś pewny swojej idei – pielęgnuj ją, nawet gdy na początku przychodzi tylko garstka ludzi. To właśnie ta wytrwałość pozwoliła nam zbudować coś trwałego.
Wierzymy, że energia, jaką oddajesz światu, wraca – i to właśnie energia ludzi, którzy z nami byli przez te wszystkie lata, napędza nas do działania.
Cykl ewoluował przez lata: zmienialiście pewne elementy jak lokalizację, dekoracje projektowane we współpracy ze studentami ASP, zniknęło granie „vinyl only”. Co jest wciąż stałym wyznacznikiem waszych imprez, który je charakteryzuje?
Zmiany są dla nas naturalne, ale zawsze trzymamy się kilku fundamentów:
Muzyka – to ona jest sercem wszystkiego. Każdy line-up i timetable układamy z myślą o spójnej podróży muzycznej.
Atmosfera – chcemy, by każdy, kto przekroczy próg klubu, poczuł, że to coś więcej niż kolejna noc w klubie.
Estetyka i światło – od początku współpracowaliśmy z artystami wizualnymi, bo zależy nam, by muzyka łączyła się ze sztuką i przestrzenią.
Move Mózg to dla nas zawsze doświadczenie, a nie tylko impreza.
Na Move Mózg niejednokrotnie byli zapraszani DJ-e ze Wschodu, np. Białorusi. Jak to się stało, że zwróciliście się właśnie w tamtą stronę?
Pochodzę z Białegostoku ( Cyryl), więc wschód zawsze był mi bliski. Miałem przyjemność grać w Grodnie i Mińsku – uderzyła mnie autentyczność tamtejszych wydarzeń, energia ludzi i determinacja promotorów. W Mińsku do klubu godzinę po starcie weszło kilkunastu umundurowanych policjantów z powodu „podejrzenia braku licencji na sprzedaż alkoholu”. Mimo to impreza trwała dalej, a energia była niesamowita.
Takie doświadczenia uczą pokory i przypominają, że dla wielu ludzi muzyka to nie tylko rozrywka – to wolność.
Zawsze chcieliśmy żeby ludzie z Białorusi i Ukrainy czyli się tu dobrze i żebyśmy mogli coś razem tworzyć. Pamiętajmy że współpraca buduje i przy takiej mieszance jaka jest w Warszawie powinniśmy działać bardziej razem z jednej i drugiej strony. Wtedy scena na pewno będzie silniejsza.
Na waszą jubileuszową imprezę zaprosiliście Fjaak, którzy byli jednym z waszych pierwszych importów, jeszcze nie do końca odkryci i o zgoła innej pozycji na rynku aniżeli dziś. Miło jest spinać historię takimi klamrami?
Znajomość z Fjaak zaczęła się przypadkiem – chłopaki polubili mój set na SoundCloudzie, ja sprawdziłem ich numery i chwilę później grali już na naszych imprezach w Warszawie i Białymstoku. Potem pojawiliśmy się razem na Spandau Open Air w Berlinie i poznaliśmy całą ekipę Spandau.
Od tamtej pory utrzymujemy przyjacielskie relacje i zagraliśmy razem wiele razy w Polsce. Dlatego gdy zaczęliśmy planować dziesięciolecie, naturalnym wyborem było zaproszenie Fjaak jako headlinerów – tym bardziej, że jeszcze nigdy nie występowali w Jasnej 1. To piękne symboliczne domknięcie pewnego rozdziału.
Czego możemy spodziewać się po tych okrągłych urodzinach? Dlaczego warto wpaść na to dziesięciolecie?
Na jubileusz przygotowaliśmy naprawdę wyjątkową noc. Trzy sceny – Main, Salon i nowe miejsce w klubie: Sejf. Na głównej scenie pojawi się specjalna instalacja świetlna, którą tworzymy wspólnie z Maćkiem Roguszewskim. Będzie to pokaźna bryła nad głową DJ-a nawiązująca do 10 urodzin. Więcej szczegółów dotyczących instalacji nie zdradzimy ! (śmiech)
