E-ROTICA TRANCITY – UNIWERSUM DŹWIĘKOWE I EMOCJONALNE
Nie lubicie nudy, wciąż tych samych DJ-ów i brzmień, jakie zdominowały parkiety klubowe? Polecamy wam cykl E-Rotica, który sięga po inspiracje do lat 2000.
W ciągu półtora roku E-ROTICA przeszła drogę od jednorazowego rave’u do formatu, który coraz wyraźniej kształtuje nowy język klubowej kultury w Polsce. Wszystko zaczęło się w marcu 2024 w poznańskim Schronie — w przestrzeni, która stała się domem dla emocji, nieoczywistych selekcji i ludzi szukających więcej niż tylko muzyki.
Od początku seria budowała swoją tożsamość na melancholii i euforii — na dźwiękach przywołujących ducha lat 2000., ale zawsze osadzonych tu i teraz. E-ROTICA traktuje bookingi jak decyzje kuratorskie: stawiając na artystów, którzy tworzą własne, spójne i emocjonalne światy — konsekwentne w brzmieniu i wyraziste wizualnie.
Swoje polskie debiuty w ramach cyklu zaliczyli m.in. TDJ, Promis3, Zorza, Moistbreezy, Romanceplanet, Geo22, Aexhy, 1luu, DJ Sonnenbrand, Butschi i wielu innych.
Za E-ROTICA stoi nie tylko line-up. Każda z dotychczasowych sześciu edycji to osobny rozdział — tworzony poprzez autorskie ziny, limitowane kolekcje ubrań, oprawy wizualne, a także przestrzeń na rozmowy. Od paneli dyskusyjnych po nieformalne spotkania — E-ROTICA stawia pytania o przyszłość sceny, o odpowiedzialność kultury klubowej i o to, jaką wspólnotę budujemy przez dźwięk. To przestrzeń, w której lokalne talenty grają obok międzynarodowych premier, Y2K spotyka futurystyczny glitch, a rave odzyskuje swoją emocjonalną głębię.
17+18 października to nowy początek dla promotorów - po sześciu edycjach w Poznaniu, E-ROTICA po raz pierwszy opuszcza swoją bazę w Schronie, by rozszerzyć zasięg transmisji. TRANCITY to nie tylko kolejna edycja — to nowy format w obrębie serii: dwudniowa trajektoria między klubami, miastami i społecznościami. Pierwsza odsłona połączy Poznań i Wrocław, budując pomiędzy Schronem i Ciałem wspólną linię ruchu, dźwięku i emocji.
TRANCITY nie powiela, tylko przepływa. To dwie noce splecione tą samą ideą — rave’u jako ruchomej platformy. Połączony (ale nie taki sam) line-up, jedna narracja, dwa konteksty lokalne. Format został zaprojektowany jako kontynuacja: kolejne edycje TRANCITY planowane są na trasach Poznań–Warszawa, Poznań–Kraków, Poznań–Trójmiasto — każda z nich oparta na tym samym założeniu: budowaniu wspólnoty ponad geograficznym podziałem, w ruchu.
TRANCITY to nowy sposób myślenia o rave’ie: jako medium, jako łączniku, jako narzędziu tworzenia relacji między punktami, które dotąd funkcjonowały osobno.
Artyści jacy pojawią się na scenie to m.in.: Eurohead, benzii, earth from Space oraz oczywiście Polacy - RAWMANCE – architekt tożsamości E-ROTICA, którego selekcje łączą romantyczny techno-slowburn z melancholijnym transem. Pojawi się też yerbby, a sceny przejmują kolektywy BEŁKOT (Poznań) i TRES BIENSKI (Wrocław).
W związku z ekspansją i rozwojem E-ROTIKI, zapytaliśmy jej założyciela – RAWMANCE o kilka kwestii, jakie stoją za ideą projektu.
Artur Wojtczak: E-ROTICA przywołuje w udany sposób ducha lat dwutysięcznych – zarówno w brzmieniu muzycznym, jak i formie wizualnej. Jak przekonaliście do tego klubowiczów i jak budowało się wasze community?
RAWMANCE: Społeczność wokół E-ROTICA nie powstała przez przypadek - zbudowała się organicznie, bo od początku mówiliśmy wspólnym językiem. Łączą nas emocje, bliskość muzyki, ciekawość wobec artystów, którzy często nie mieszczą się w głównym nurcie klubowego bookingu. Nie budujemy eventu, tylko uniwersum - dźwiękowe, wizualne, emocjonalne. I ludzie czują, że są jego częścią.
Jak udało wam się wyróżnić wśród imprez, które mimo różnych nazw, często oferują dokładnie to samo?
W świecie, gdzie wiele inicjatyw ściga się na intensywność i viralowość doświadczeń, my świadomie stawiamy na coś odwrotnego: na narrację, która się rozwija. Na relację, która dojrzewa. Chcemy być blisko ludzi, którzy przychodzą nie tylko po mocne doznania, ale po coś, co z nimi zostaje. Widzimy, jak z uczestników stają się ambasadorami - bo E-ROTICA to emocja, którą chce się przekazać dalej.
Twój cykl jest multidyscyplinarny – nie ogranicza się wyłącznie do grania muzyki, wszystko jest połączone z klubowym aktywizmem – co jak się domyślasz – szalenie podoba się redakcji polskiego Mixmaga!
E-ROTICA od początku była też przestrzenią do rozmowy. Przed ostatnimi wydarzeniami odbywały się panele dyskusyjne z osobami aktywnymi na scenach w Tbilisi czy Hiszpanii - o tym, jak łączyć klubową kulturę z aktywizmem, jak budować sceny niezależne i emocjonalnie bezpieczne. Jednocześnie widzę, jak wiele młodych osób trafia na E-ROTICA jako na swoje pierwsze klubowe wydarzenie. To niesamowite, ale też pokazuje, że sposób, w jaki buduję narrację wokół cyklu, trafia do tych, którzy szukają nowych, wspólnotowych doświadczeń - nie tylko abstrakcyjnych line up’ów i linków do biletów, ale czegoś, co naprawdę ich wciąga. I to właśnie ci odbiorcy często zostają najdłużej.
