PIOTR FIGIEL: HIPNOTYCZNA EP-KA INSPIROWANA CZASAMI KOLOROWEJ TV
Krakowski producent Piotr Figiel wraca do lat ’90 i ’00 – do czasów, gdy zaczynała rządzić kolorowa telewizja. Brzmi jak anachronizm? A może kolorowy telewizor był wówczas jak wynalezienie internetu? I jak to się ma do muzyki techno? Posłuchajcie nowej płyty Piotra.
Piotr Figiel - producent muzyczny, DJ i live-actowiec z Krakowa z ponad 20-letnim doświadczeniem, początkowo eksplorował szerokie spektrum brzmień inspirowanych house’em pod aliasem DCM, zanim około 2014 roku całkowicie zanurzył się w scenie techno pod własnym imieniem i nazwiskiem.
Od tego czasu jego produkcje ukazywały się w renomowanych wytwórniach, takich jak Olympian, CMND CTRL, Children of Tomorrow i wielu innych, a zwieńczeniem tej drogi było uruchomienie własnego labelu – RWETES.
Jako live- performer Piotr skupia się głównie na techno, tworząc immersyjne i surowe sety. Jego DJ-skie występy natomiast często łączą różnorodne style – od mocarnego techno po groove’owy house – zawsze utrzymując głęboką, hipnotyczną energię.
Na przestrzeni lat wystąpił na licznych imprezach klubowych i festiwalach, z najważniejszymi momentami takimi jak Instytut Festival, Tauron Nowa Muzyka, Wisłoujście czy niedawny występ na Rave The Planet 2024, który stanowił istotny kamień milowy w jego artystycznej drodze.
Na najnowszej EP-ce „Black and White Memories of the Color TV Era” znajdziecie dużo groove’u, techno-hipnozy i gęstej atmosfery scalonych w jedno. Ta EP-ka to już 10. release w katalogu RWETES , który to label istnieje już 4 lata.
Koniec czarno-białej telewizji spowodował że ludzkość znów zaczęła śnić w kolorze. A ty pamiętasz swoją przeszłość? Ja pamiętam ją jako oślepiająco jasne światło lat 90. i 00., pełne tajemnic i rzeczy potencjalnie niemożliwych. Wszystkie te historie o UFO, żyjących statkach kosmicznych i duchach, historie emitowane zarówno w kolorze, jak i w czerni i bieli w tym samym stuleciu. Dziś wracam do tamtych wspomnień, prezentując 4 utwory inspirowane tymi właśnie zagadnieniami.
Tak Piotr Figiel wspomina inspiracje do tej płyty w rozmowie z Mixmag Poland.,
